Na czym polega konwersja?

Proces polega na przekształceniu materiału z przestrzeni źródłowej na przykład Adobe RGB, do przestrzeni urządzenia wyjściowego, czyli takiego na którym będziemy drukować. Urządzeniem takim może być drukarka Epson Stylus Pro, którego gamut (możliwości kolorystyczne lub paleta kolorów) jest zwykle mniejszy aniżeli przestrzeni źródłowej. Urządzeniem źródłowym może być plik z aparatu fotograficznego.

Na czym polega wczesna konwersja?

Wczesna konwersja wykonywana jest w pierwszej fazie projektu czyli najprościej mówiąc, siadam do komputera, uruchamiam program graficzny, otwieram zdjęcie z aparatu i konwertuję do przestrzeni CMYK w której wykonam resztę pracy.

Na czym polega konwersja opóźniona?

Opóźnioną konwersję wykonuję wtedy, kiedy wiem na jakim urządzeniu będę drukował lub drukarnia dostarczyła mi profil kolorystyczny własnego urządzenia drukującego. Mając profil urządzenia docelowego mogę przeprowadzić symulację kolorystyczną, aby sprawdzić, które kolory nie mieszczą się w gamucie urządzenia czyli mówiąc zrozumiałym językiem nie mieszczą się w palecie kolorów. Na etapie projektowania, kolory których nie mogę wydrukować mogę zastąpić innymi, aby otrzymać wydruk najbardziej zbliżony do zamierzonego.

Czyli która konwersja jest lepsza?

Postaram się to opisać tak, abyś odpowiedział sobie sam. Załóżmy, że gamut urządzenia to paleta kolorów a urządzenie to rodzaj kredek na przykład świecowe. Zakładam, że na codzień pracujesz na bardzo dobrym monitorze czyli są to najlepsze kredki ołówkowe w ilości 16 milionów kolorów. Przyjmijmy do mojego przykładu, że jakiekolwiek urządzenie drukujące ma paletę 10 milionów kolorów, ponieważ paleta CMYK jest zwykle mniejsza od palety RGB. Kiedy otwierasz w programie zdjęcie wykonane super aparatem fotograficznym, czyli kredkami ołówkowymi super wyostrzonymi itd. i na tym wczesnym etapie decydujesz się na zamianę na jakiekolwiek kredki świecowe o dużo mniejszej palecie kolorów to jakiego efektu się spodziewasz? Na dodatek wybrałeś jakiekolwiek kredki świecowe a kiedy wyślesz pracę do drukarni, a tam używają konkretnych kredek świecowych o mniejszej lub większej palecie niż twoje abstrakcyjne to nie dosyć, że z oryginalnego zdjęcia nie pozostało wiele, to jeszcze w drukarni dokonają kolejnej konwersji ze skutkiem dalekim od zamierzonego.

Dlaczego abstrakcyjnych kredek?

Odpowiedz sobie sam czy widziałeś kiedyś drukarkę Euroscale Coated albo US Web Coated SWOP? Profile, na których symulujesz wydruki są profilami abstrakcyjnymi czyli wymyślonymi na potrzebę matematycznych obliczeń i nie są wiernym odwzorowaniem możliwości kolorystycznych urządzenia drukującego. Profil wyjściowy powstaje w chwili kalibracji drukarki i dotyczy stanu urządzenia na daną chwilę. Jeśli zaszły zmiany na etapie produkcji barwników, atramentów czy pigmentów, a Ty wlejesz je do urządzenia, to kolory rzeczywiste mogą być inne od tych mierzonych w dniu kalibracji urządzenia. Do tego należy jeszcze dodać stan techniczny urządzenia w dniu kalibracji. Wszyscy wiemy jak wygląda napis na stronie drukarni „Drukujemy na Epson Stylus Pro”, ale nie wiemy jak ona fizycznie wygląda, a tu jak to w życiu, bywa różnie.

Kiedy konwertować?

Na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sam. Ja nie konwertuję żadnej pracy, patrzę w monitor RGB wysyłam pracę w RGB, a konwersja zostanie dokonana przez program rastrujący. Profile po kalibracji zapisywane są w programach RIP, które wysyłają sygnały sterujące do urządzenia. Dobry program rastrujący potrafi przewidzieć intencje kolorystyczne projektującego. Jeśli w projekcie użyję czarnej czcionki o wartości RGB 0,0,0 to zadaniem programu rastrującego jest przetworzyć ten kolor tak aby otrzymać czerń, z uwzględnieniem możliwości urządzenia zaszytych w profilu. W dobrym programie RIP efekt końcowy, po konwersji może być następujący C: 20, M: 20, Y: 5, K: 100. Uzyskujemy wówczas głęboką czerń, ponieważ czerń RGB jest czarniejsza od czerni CMYK. Program „przewidział” moje intencje kolorystyczne i dodał składowe CMY, aby pokryć materiał większą ilością farby, a tym samym uzyskać „czarniejszą czerń”.

Czyli zawsze RGB?

Zwykle określam to krótkim słowem „świadomość”. Jeśli składam książkę pismem dziejowym to na wstępnie wybieram jedną z abstrakcyjnych przestrzeni CMYK i do końca w niej pracuję. Jeśli pracuję z bitmapą to nigdy nie zamieniam jej na przestrzeń CMYK, jeśli muszę stosuję format zapisu PDF-x, w którym mogę osadzać obiekty RGB i CMYK, a konwersji dokona dobry program RIP w drukarni.